Nasiona poplonowe – jak wykorzystać je z korzyścią dla ogrodu?
Nasiona poplonowe obejmują gatunki, które wykorzystuje się jako nawozy zielone i rośliny fitosanitarne. Mają szerokie zastosowanie w rolnictwie, a także w przydomowych ogrodach i na ROD. Zapobiegają efektowi „zmęczenia gleby”, poprawiają zdrowotność upraw i ograniczają szkodniki roślin. Sprawdź, w jakich miejscach w ogrodzie je stosować.
5 praktycznych zastosowań roślin poplonowych w ogrodzie
Wybór roślin poplonowych do ogrodu to kwestia indywidualna, ale najbardziej cenione są gatunki o dużych walorach dekoracyjnych, np. facelia błękitna i łubin wąskolistny. Można potraktować je jako typowe nawozy zielone (tj. przekopać z ziemią w czasie kwitnienia) lub pozwolić im przejść cały cykl wegetacyjny. W przypadku takich gatunków jak gryka zwyczajna czy gorczyca biała przy okazji uzyskuje się cenny plon - jadalne nasiona. Pomysły na wykorzystanie roślin poplonowych są różnorodne. Przedstawiamy najpopularniejsze z nich:
.jpg)
1. Poprawa żyzności gleby przed planowanymi nasadzeniami i wysiewem
Zakładanie i pielęgnacja ogrodu to proces ciągły, który wymaga czasu, a nierzadko dużych inwestycji. Tylko nieliczne osoby stać na całościowe wykończenie ogrodu w ciągu sezonu. Zazwyczaj więc robi się to „na raty”, np. w jednym roku zakłada trawnik, w kolejnym wprowadza coś z małej architektury czy kupuje sadzonki drzew i krzewów owocowych. Jednocześnie należy zadbać, aby teren cały czas był zagospodarowany (porośnięty roślinnością), w przeciwnym wypadku zarasta chwastami, co potęguje problemy zamiast je rozwiązywać. Jednym z najpraktyczniejszych sposobów ograniczenia zachwaszczenia jest siew roślin poplonowych. Dzięki temu dba się o glebę – zapobiegając erozji, a poprawiając jej żyzność, strukturę i zdrowotność.
-
Na piaszczystych glebach radzi sobie większość roślin poplonowych, zwłaszcza te należące do rodziny bobowatych, które weszły w symbiozę z bakteriami brodawkowymi i wiążą azot z powietrza. Na podłożu gliniastym zaleca się posiać gorczycę białą.
-
Na działkach zlokalizowanych blisko zadrzewień lub lasów (a także na obszarze starego, zlikwidowanego trawnika) warto posiać grykę zwyczajną. W tym wypadku zachodzi zwiększone ryzyko masowego występowania pędraków. Wymieniony gatunek pozwala ograniczyć ich populację.
-
W miejscu, w którym zależy nam, żeby nie było wysokich roślin (zachowanie panoramicznego widoku na ogród) poleca się zasiać seradelę. Roślina zwykle osiąga 30-50 cm wysokości.
2. Międzyrzędzia w przydomowym sadzie
Drzewa i krzewy owocowe w przydomowym ogrodzie czy ROD są uprawiane w jednym miejscu (sad) lub są rozlokowane losowo na zasadzie „trochę tu, trochę tam”. W pierwszym przypadku najczęściej uprawia się je na trawniku. Ma to swoje zalety (wygodna pielęgnacja, ładny widok – zielono!), lecz także wady (trawa nie wszędzie chce rosnąć i mocno porasta chwastami, a w dodatku wymaga wzmożonej pielęgnacji). Dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza w dużych ogrodach jest sadzenie drzew i krzewów owocowych w rzędach. W międzyrzędziach natomiast wysiewa się rośliny poplonowe, aby dbać o zdrowotność gleby i ograniczenie zachwaszczenia. Terminy wysiewów można zaplanować w taki sposób, aby rośliny nie utrudniały zbiorów (np. są wtedy jeszcze zbyt niskie lub kosi się je przed dojrzeniem owoców u drzew i krzewów).
3. Rośliny poplonowe w cyklu zmianowania warzywniaka
Rośliny poplonowe należy włączyć do cyklu zmianowania w warzywniaku. Bez tego ani rusz! Zaleca się corocznie przeznaczać 20-25% powierzchni warzywniaka na uprawę takich gatunków jak gryka, facelia, łubin czy seradela. Finalnie to opłaca się, gdyż w ten sposób dba się o kondycję gleby. Tym samym uzyskuje się większe i zdrowsze plony z roślin, które są wysiewane lub sadzone w następstwie gatunków poplonowych. Pomimo nazwy wysiewa się je także jako przedplony – dla plonu głównego (warzyw). Istotne jest, aby nie wysiewać roślin z rodziny bobowatych (np. łubinu) przed i po warzywach strączkowych, a gorczycy przed i po warzywach kapustnych.
W warzywniaku, nawet w rzędach pomiędzy warzywami warto sadzić nagietek i aksamitkę. Korzenie tych gatunków wydzielają substancje, które zwalczają chorobotwórcze nicienie glebowe.
„Skutkiem ubocznym” uprawy nawozów zielonych, roślin fitosanitarnych i rabatowych jest powstanie potagera, czyli warzywniaka, który nie straszy swoim wyglądem, a wręcz przeciwnie – ma walory dekoracyjne i może być postrzegany jako wizytówka ogrodnika.

4. Ogród roślin miododajnych dla pszczół i innych zapylaczy
W ogrodzie warto wyznaczyć obszar na nietypową rabatę: składającą się z najbardziej wartościowych roślin miododajnych. Do najcenniejszych gatunków zalicza się pszczelnik mołdawski, żmijowiec zwyczajny, ślaz maurytański, przegorzan pospolity, kocimiętka właściwa i mięta długolistna. Rabaty można uzupełnić grupami z nawozów zielonych (uprawianych przez cały sezon). Największe znaczenie ma facelia błękitna i łubin wąskolistny. Ogród roślin miododajnych zaleca się usytuować blisko sadu (drzewa i krzewy owocowe to wczesnowiosenna stołówka dla pszczół) bądź wrzosowiska (wrzosy!). Na jego obszarze można zamontować hotel dla dzikich owadów, a także poidełko.
5. Zwiększenie atrakcyjności i bioróżnorodności łąk kwietnych
Łąki kwietne, nawet złożone z gotowych mieszanek są rajem dla pszczół, trzmieli i motyli. Jednakże trzeba zdać sobie sprawę, że pozostawione same sobie z roku na rok mogą być coraz mniej atrakcyjne dla oczu. Dzieje się tak, gdyż trawy coraz mocniej rozprzestrzeniają się, a gatunki jednoroczne, które są duszą łąk kwietnych słabiej kiełkują z samosiewu. Dlatego warto corocznie dosiewać mak polny, ostróżeczkę polną, chaber bławatek i inne „kwiaty polne”. Najlepiej kupić gotową mieszankę „Polskie kwiaty jednoroczne”. Oprócz zaleca się losowo siać rośliny poplonowe. Sprawdzonym sposobem jest zmieszanie różnych gatunków (np. dostępnych na stronie ogrodowymlyn.pl) i siew rzutowy techniką...”gdzie popadnie”. Nawet gdy tylko część z nich wykiełkuje łąka kwietna będzie dużo piękniejsza, a przyciągnie pożyteczne i rzadkie owady. Nieregularny siew zaś sprawia, że łąka kwietna wygląda naturalnie.

fot. pixabay.com